Bartek Mrozek - z pamiętnika zawodnika

W dniach 7-8 marca w Białce Tatrzańskiej odbyły się Mistrzostwa Polski Niepełnosprawnych w konkurencjach alpejskich.

Na pierwszy dzień zawodów organizatorzy przygotowali slalom specjalny, dodatnie temperatury zapowiadały, że walka będzie bardzo ciężka, ponieważ po każdym kolejnym zawodniku pojawiały się coraz głębsze wcięcia w śnieg i wielkie bandy. Gdy nadeszła pora mojego startu wyglądało to naprawdę przerażająco, jeden mały błąd i na nadrobienie w tych warunkach nie byłoby szans. Myślałem, żeby tylko dojechać pierwszy przejazd i ewentualnie zawalczyć o miejsce w drugim przejeździe. Udało się! Jak się okazało, na mecie dojechałem z drugim czasem i tak zostało do końca zawodów, ponieważ ze względów bezpieczeństwa organizator zdecydował o odwołaniu drugiego przejazdu . W drugim dniu zawodów warunki śniegowe nas nie rozpieszczały, w nocy padał deszcz, który pogorszył jeszcze całą sprawę… Wyglądało na to, że znów nie uda się przeprowadzić dwóch przejazdów i wszystko rozstrzygnie ten jeden. Skoncentrowałem się więc i ruszyłem. Początek był prosty, lecz w połowie było kilka podkręconych bramek, których nie było widać ze startu, po przejechaniu kilkudziesięciu zawodników zmieniły się one w prawdziwą zasadzkę , gdyż wyszedł przy nich lód i zrobiły się wielkie koleiny , dojechałem do tego momentu i najechałem na bandę która wybiła mnie mocno z toru jazdy, nieomal doprowadzając do upadku i zwalniając przejazd. Wiedziałem, że muszę zrobić wszystko, aby jeszcze na stromym z powrotem nabrać prędkości i perfekcyjnie przejechać dalszą cześć slalomu po płaskim, tak też zrobiłem, plasując się znów na drugim miejscu.

Ogólnie jestem zadowolony z osiągniętych wyników w tym roku, zdobyłem srebrne medale w Mistrzostwach Polski, a przecież takie miałem założenie przed sezonem, jednak niedosyt pozostaje, bo miałem jeszcze startować w zawodach Pucharu Czech zaliczanego do Pucharu Europy, a przez pogodę odwoływali zawody, więc sezon zakończę bez punktów FIS, które są mi niezbędne, aby w przyszłości startować w zawodach wyższej rangi, na czym bardzo mi zależy. Niestety będę musiał poczekać na to do przyszłego sezonu, przykładając się jeszcze więcej do treningu w lecie.

Na koniec sezonu chciałbym podziękować firmie HRO Personnel oraz Międzynarodowej Fundacji Reaxum za możliwość pracy i udzielone wsparcie, bo dobrze jest mieć świadomość, że są na świecie ludzie, na których można polegać i dla których warto się starać. Mam nadzieję, że moje srebrne medale są dowodem na to, że nie zmarnowałem pokładanych we mnie środków i nadziei, z czego jestem bardzo zadowolony i dumny.

Bartek Mrozek - z pamiętnika zawodnikaNa fotografii min. Igor Sikorski – zdobywca złota, Piotr Korcz, Łukasz Szeliga (Prezes Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego). Ja to ten pierwszy od lewej.

Bartek


Za Bartka, ale także za innych zawodników trzymamy zawsze kciuki, życząc im przy każdej okazji sukcesów w zawodach i wytrwałości w codziennych treningach.

Fundacja

Drukuj